Wróć

Keto na mieście

gdy szukasz pomysłu, na to co można zjeść keto/low carb na mieście, na spacerze czy w trasie

Keto na mieście

Dziś porozmawiajmy o tym co jeść jak idziemy na miasto lub jedziemy na wycieczkę.

Oczywiście dzielimy to na dwa wyjścia, czyli wyjście do restauracji ale również i wielogodzinny spacer, aby nie wracać szybko gdy pępek się do żołądka przykleja :)

Ale również, kiedy jedziemy na wycieczkę i niekonicznie chcemy zatrzymać się w macu na frytki albo na stacji na hotdoga.

Zacznijmy od restauracji.. tu jest sytuacja dość prosta, bo kiedy jesteśmy na keto a nie ma opcji zjedzenia w typowej restauracji, gdzie istnieje religia keto jedzonka, to musimy zapomnieć że 100% keto zjemy. Polecam wyluzować się i postarać się zjeść to co jest bliskie jedzeniu ketogenicznemu czy low carb.

Tu polecam szczególnie kuchnię grecką, hiszpańską, marokańską. Mamy szeroki wybór mięs i ryb a do tego można zamówić zieloną sałatkę z dużą ilością dobrej oliwy.

Oczywiście zapominamy o frytkach, ziemniakach czy puree. Alkohol też wykluczamy, woda będzie idealna :)

Czasem skusimy się również na kebaba. Należy znaleźć dobrego, gdzie nie ma majonezowo-chemicznego sosu czosnkowego, tylko czuć w nim jogurt. Samo mięso, surówka i dobry sos (albo jak sos niedobry, to bez).

Z kuchni polsko czeskiej polecam golonkę z kapustą. Innych kuchni nie polecam, szczególnie gdzie jest szerokopojęta kuchnia europejska, od pierogów po pizzę, burgera, zraza i muli.

Jeżeli natomiast chodzi o przegryzki, to sprawa jest prosta.. polecam pokroić w kostkę czy słupki kalarepkę, ogórka, ser, kabanosy albo parówki (tylko z dobrym składem). Polecam również orzechy ale tu trzeba uważać, jak się nie zna limitu :)

Niemniej jednak najlepszym pomysłem na wyjście jest zjedzenie solidnego śniadania, z bardzo dużą ilością tłuszczu, tak aby się długo trawiło i mieć spokój do dnia następnego :)

A teraz jedziemy na wycieczkę.. tu sprawdzi się wszystko co wskazane powyżej plus naleśniki keto z musem, albo gofry czy pankejki. U mnie sprawdza się przygotowanie musu czekoladowego albo gotowa pasta orzechowa 100% wraz z przygotowanymi wcześniej naleśnikami. Do tego można zjeść serek wiejski albo jogurt naturalny i już człowiek jest syty.

Nic tylko w drogę :)