Chciałabym Wam ten przedstawić temat bliżej. Skąd teraz jest taka nagonka na margarynę, na oleje słonecznikowe, rzepakowe, w ogóle wszystkie z ziaren.
Tłuszcze są nam niezbędne do funkcjonowania ale kogo teraz słuchać i co wybrać?
Są oleje rafinowane i nierafinowane, filtrowane i niefiltrowane, stałe i płynne, tłuszcze nasycone, nienasycone, wielonasycone.
O teoriach nie będę się tu rozpisywała, zapraszam do słynnego podcastu, Pani Profesor najlepiej wytłumaczy, dlaczego olej słonecznikowy jest niezdrowy:
Przedstawię Wam co ja polecam w pierwszej kolejności a w drugiej, to jaki stopień dymienia ma każdy olej/tłuszcz. Stopień dymienia, czyli maksymalna temperatura w której tłuszcz nie traci swoich właściwości i wartości odżywczych.
Polecam:
- Masło, masło klarowane i ghee
- Smalec gęsi, kaczy, wieprzowy
- Łój wołowy
- Oliwa z oliwek niefiltrowana
- Olej kokosowy nierafinowany
- Olej MCT
| Tłuszcze i oleje kuchenne | Punkt dymienia wyrażony w stopniach C |
|---|---|
| Smalec | 190 |
| Masło | 180 |
| Olej kokosowy | 180 |
| Olej lniany | 110 |
| Olej MCT | 160 |
| Olej archaidowy | 160-230 |
| Olej z orzechów macadamia, włoskich | 200 |
| Olej sezamowy | 210-230 |
| Oliwa z oliwek extra-virgin | 160 |
| Oliwa z oliwek virgin | 215 |
| Olej z awokado | 270 |
Innych nie przedstawiam, ponieważ nie polecam. Na diecie niskowęglowodanowej powinnismy bazować tylko na tych wyżej wymienionych.
Choć ważnym jest abyście wiedzieli, ze w mojej kuchni olej lniany służy tylko do konserwowania zlewu. Olej lniany ma najlepsze właściwości do 3 tygodni po tłoczeniu. Najlepiej jak tłoczymy tutejszy len a nie z Indonezji. Po 3 tygodniach wartość kwasów omegą jest nikła.
Twoje zdrowie to Twoja historia miłości.


