Czy dałam radę jeść przez 5 dni tylko sardynki?
Co mi dała ta dieta, ten post?
Po co to zrobiłam ?
Słuchałam podcast z dr Bozz, niesamowita kobieta opowiadała o zmianach jakie zachodzą w ciele, kiedy wprowadzasz post sardynkowy, ale od początku…
Popatrzmy na kilka przykładowych badań:



Wnioski:
- małe tłuste ryby (jak sardynki) → nawet 76% niższe ryzyko zgonu sercowo-naczyniowego w 10-letniej obserwacji
- diety bogate w ryby tłuste/omega-3 poprawiają: triglicerydy, markery zapalne, ryzyko sercowo-naczyniowe, parametry metaboliczne
- mogą działać przeciwzapalnie i kardioprotekcyjnie
- dostarczają EPA i DHA, zawierają dodatkowo: taurynę, wapń, magnez, potas, selen, argininę,
Jak się już tego wszystkiego dowiedziałam, pooglądałam kilka filmików na YTB i zobaczyłam, że jedząc tylko sardynki dostarczam wszystkiego co mój organizm potrzebuje przy zerowych węglowodanach, dzięki czemu osiągnę bardzo szybko stan ketozy i zaczną się procesy naprawcze w moim organizmie, to mówię czemu nie.
Chciałabym pomagać ludziom i umieć im doradzić, co jak działa a aby być rzetelnym i wiarygodnym muszę to przeżyć sama.
Kupiłam sardynki inne niż zwykłe, stwierdziłam że jak mam jeść tylko je to muszę zainwestować, kupiłam jakieś w eco oliwie. NIE POLECAM. Na takie wyzwania trzeba brać sprawdzone produkty.
Sardynki nie były dobre, wiec to nie był dobry start.
Poniedziałek zjadłam 2,5 opakowania i było dobrze, czułam się najedzona a zarazem pusto w żołądku.
Stan ketonów w krwi 0,6.
Wtorek zjadłam 2 opakowania i więcej nie mogłam. Czułam się dobrze, już lekko głodna ale ok.
Środa - kryzys- czułam się głodna, sardynki wydawały się bardziej niedobre niż dnia pierwszego. Byłam mega głodna. Głowa próbowała zacząć mnie boleć. Zjadłam 2 malutkie jajeczka od młodych kurek i 2 op sardynek. To jest nadal ok bo dostarczałam tylko tłuszcz i białko.
Stan ketonów z krwi 3,3. To jest wynik bardzo dobry. Znaczyło, że procesy naprawcze trwają.
Ale byłam już mega głodna. Brzuch zszedł cały, płaski jak jak kiedyś.
Czwartek, kryzys minął, czułam się już dobrze ale bardzo głodna, niestety nie byłam w stanie wcisnąć więcej niż 2 op sardynek i 2 małe jajeczka. Głód już był bardzo duży. Czułam, że strasznie śmierdzi ode mnie sardynkami.
W piątek zaczęło mi się kręcić w głowie i trochę się przestraszyłam. Stwierdziłam, że kończę.
Stan ketonów 4,7!!! Waga 2,5kg mniej!! Samopoczucie super!
Zjadłam 3 jajeczka na masełku na śniadanie oraz 3 jajeczka na masełku plus 3 parówki eko cielęce na obiad plus wieczorem kakao na napoju kokosowym z masą kakaowa 100%. Czyli w sumie kilka gramów węgli, samo białko i jajko. Jelita były czyste, ponieważ miałam przeczyszczenie, żołądek powoli trawił. Musiałam spokojnie jeść.
Przez całe te 4 dni nie miałam nawet chwili ochoty na słodycze.
Bardzo rozjaśniała mi buzia, wyglądała zdrowo.
Na pewno powtórzę , wierze ze to było bardzo dobre dla mojego organizmu, TYLKO BĘDĘ MIAŁA ZAPAS SPRAWDZONYCH, DOBRYCH SARDYNEK!
Ja polecam !

