Jak przygotować się do nowego stylu życia? Od czego i jak zacząć?
Wbrew pozorom bardzo ważne jest, aby mieć plan i nie wchodzić w styl nisko- lub ubogowęglowodanowy z dnia na dzień.
Od czego zacząć?
1. Ogranicz spożycie cukru (słodyczy) oraz produktów zbożowych (mąk, makaronów, chleba, naleśników). Staraj się nie dodawać tych produktów do swoich posiłków.
Jesz jajecznicę z kanapką? Zjedz jajecznicę z samą szynką i serem.
Kochasz spaghetti? Zamiast makaronu dodaj więcej cukinii.
Uwielbiasz Snickersa? Przygotuj jego zdrowszą wersję w domu.
Po przepisy zapraszam do zakładki „Kuchnia”.
Zacznij szukać zamienników.
2. Zrób porządki w szafkach — zjedz lub oddaj wszystkie wymienione wyżej produkty, a także słodkie napoje. Do tematu alkoholu wrócimy innym razem.
3. W czasie ograniczania węglowodanów szczególnie ważne jest odpowiednie nawodnienie — ale nie chodzi tylko o picie samej wody.
Przy diecie niskowęglowodanowej poziom insuliny jest zwykle niższy, co wynika z ograniczenia węglowodanów. W efekcie nerki wydalają więcej wody i sodu, co może prowadzić do częstszego oddawania moczu.
Dlatego ważne jest, aby pić wodę wraz z elektrolitami. Niedobór elektrolitów może powodować tzw. „mgłę mózgową”, obniżoną wydolność oraz gorsze samopoczucie.
Elektrolity to: potas, magnez i sód. I nie chodzi tu o ilość wypijanej wody, ale o jej jakość.
Nie kupuj przypadkowych, gotowych elektrolitów.
Skontaktuj się ze mną — pomogę dobrać odpowiednie dawkowanie.
Co dalej?
Po 2–3 tygodniach wstępnego przygotowania i poczucia lekkości możemy przejść do nowego stylu żywienia.
Ustalamy dzienne makroskładniki — indywidualnie, w zależności od celu, jaki chcemy osiągnąć, lub korzystamy z ogólnych założeń.
Jak to zrobić?
- Węglowodany
Styl ketogeniczny: do 50 g dziennie
Styl niskowęglowodanowy: do 150 g dziennie - Białko
Ilość zależy od wielu czynników, ale można przyjąć ok. 1,5 g na kilogram docelowej masy ciała - Tłuszcz
Stanowi pozostałą część zapotrzebowania kalorycznego
Polecam korzystać z aplikacji Fitatu — możesz tam ustawić swoje makroskładniki oraz zapotrzebowanie kaloryczne (choć wiem, że nie to jest tutaj najważniejsze).
To bardzo dobry początek.

